Moje lokalne singletracki

Kolejny weekend ….. minął :) . Jak zwykle trudno usiedzieć w domu. Jak ktoś jest chory to musi choć za oknem dwa na plusie, liście w lesie gniją że czuć w całym mieście :) i pogoda angielska (chyba). Musi pojeździć i … pobudować. Udało sie w ten weekend zrobić kolejne kilkaset metrów całkiem niezłego singletrack’a. Przede wszystkim to odgarnianie liści i kręcenie pomiędzy drzewami. Jak by nie było to początek dobrej zabawy i … ciężkiej roboty.

traska

3 komentarzy

  1. OO to aż tyle , to będzie gdzie pojeździć :D mam nadzieje zę w ten weekend to zobcze ;P

  2. Pomoc chętnie widziana. co co dropa, jak będziesz chciał robić to Ci pokaże dobrą miejscówkę.

  3. No single track bardzo fajny dziś na nim jeździłem :D


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz